Tak się dzieje na przykład w rodzinach, w których kobiety i dziewczęta wykorzystuje się seksualnie i maltretuje, bądź w warunkach szczególnie nasilonego rasizmu, a przy tym nikłego wsparcia społecznego dla osób stawianych w sytuacji ofiary. Na drugim krańcu kontinuum odnajdujemy sytuacje, w których nierówności i nadużycia wynikające ze stosunków społecznych są najmniej widoczne, ponieważ podlegają zaprzeczaniu i łagodzeniu ze strony rodziny i najbliższego otoczenia. Takie warunki stwarza rodzina, która wychowuje, wspiera i dodaje odwagi wszystkim swym członkom, sama zaś znajduje podporę w pomocnej społeczności. Ludzie, których doświadczenie sytuuje bliżej krańca kontinuum charakteryzowanego przez przemoc, zapewne bardziej narażeni są na przeżywanie dotkliwego napięcia i konfliktów, które następnie starają się przezwyciężyć poprzez zadawanie sobie ran. Można też przypuszczać, że osoby znajdujące się na drugim krańcu tego kontinuum, jakkolwiek wciąż mogą naleć do grup narażonych na ciosy, to jednak ich szansę na uzyskanie troski i opieki są większe, wykształcą więc oni w sobie wystarczające mechanizmy wspierania się umożliwiające im przetrwanie trudności bez potrzeby odwoływania się do strategii takich jak samouszkodzenie.